środa, 12 grudnia 2012

Odrobina białego puchu

Zima nie jest moją ulubioną porą roku, ale zaraz na drugim miejscu po lecie. Najlepiej oczywiście, jak jest śnieg, bo wtedy bardziej podoba mi się ten czas. Jednak o tej porze roku za oknem widać zdecydowanie mniej spacerujących ludzi. Jaki jest tego powód? Zimno, lenistwo, czy brak humoru? Mimo mrozu spacerki z synkiem przemawiają do mnie teraz jeszcze bardziej, gdyż mężuś właśnie zaczął urlop i możemy być wszyscy razem. A ten śnieg mmm... w miarę się dzisiaj utrzymywał, więc wyszliśmy czym prędzej, żeby maluszek mógł go dotknąć. Zdrowo jest tak zaczerpnąć świeżego powietrza i trochę się poruszać, a nie siedzieć tylko w domu. Wystarczy się tylko ciepło ubrać, a to ostatnim czasem nawet mi wychodzi :)















Debiut mojego syneczka :*

9 komentarzy:

  1. Bardzo ładny płaszczyk i buciki. Pozdrawiam i zapraszam do nas:)
    http://modnesisterki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznego masz synusia! I płaszczyk ślicznie na Tobie leży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) synuś to cały tatuś ;D

      Usuń
  3. moim zdaniem głównym powodem są jednak ujemne temperatury

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie... a jak byłoby tak cały miesiąc, to ludzie wcale by nie wychodzili? zapewne :) chyba, że tylko do supermarketów lub pobliskich sklepów

      Usuń
  4. piekny plaszczyk:)

    zapraszam do mnie na KONKURS;) do wygrania TOREBKA;)

    OdpowiedzUsuń
  5. delikatnie zielone spodni i granatowy płaszczyk - świetne zestawienie :)
    a synek jaki stylowo-zimowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) a raczej ... dziękujemy :D

      Usuń